7 stycznia 2012, Goodison Park
Everton męczył się nieco z grającym w lidze Conference Tamworth, ale wygrał ostatecznie 2-0 i awansował do 4 rundy FA Cup. Gole strzelali John Heitinga i Leighton Baines.
David Moyes dokonał kilku zmian w wyjściowym składzie, ale w obliczu plagi kontuzji i tak wystawił niemal najsilniejszą jedenastkę. Po urazach wrócili Marouane Fellaini oraz Seamus Coleman, który zagrał na prawej obronie. Na lewej stronie wystąpił Phil Neville w miejsce odpoczywającego Bainesa. Na środku pomocy zagrał Dinijar Bilaletinow, a duet napastników stworzyli James McFadden i Victor Anichebe.
Przed meczem minutą braw uczczono pamięć zmarłego Gary'ego Abletta. Everton rozpoczął znakomicie. Już w 5 minucie po centrze z rzutu rożnego Landona Donovana do strzału głową doszedł John Heitinga i po lekkim rykoszecie piłka znalazła się w siatce.
The Toffees atakowali, ale The Lambs całkiem dzielnie się bronili. Joe Collister stopą obronił strzał Anichebe, a McFadden technicznym uderzeniem posłał piłkę niedaleko obok słupka. Potem do głosu zaczęli dochodzić wspierani przez 5 tysięcy kibiców goście. Po jednej z kontr szansę miał Kyle Patterson, lecz jego strzał sprzed pola karnego przeleciał pół metra obok słupka. Ten sam zawodnik, były kolega klubowy Donovana z LA Galaxy, uderzał raz jeszcze, ale wprost w Tima Howarda.
Do przerwy Everton uzyskał więc skromne prowadzenie. Niedługo po zmianie stron murawę musiał opuścić Coleman. Irlandczyk po raz drugi z rzędu powracając po urazie doznał kolejnej kontuzji dołączając do sporego grona w tym meczu nieobecnych. Zmienił go Leighton Baines.
The Toffees grali znacznie słabiej niż w pierwszych minutach, ale i tak stworzyli kilka sytuacji. Nieznacznie niecelnie strzelał Landon Donovan, a mocne uderzenie Bilaletdinowa wybronił Collister.
Wreszcie w 79 minucie po rozegraniu piłki między wprowadzonym Roystonem Drenthe a Magaye Gueye, w polu karnym przewrócony został pierwszy z nich. Chętnych do wykonania jedenastki było wielu, ale piłkę w swoje ręce zabrał im Baines. Anglik pewnie wykorzystał rzut karny rozstrzygając losy meczu.
Na 3-0 mógł jeszcze podwyższyć Donovan, ale jego piękny strzał z 25 metrów zatrzymał się na spojeniu słupka z poprzeczką. Everton nie zagrał dobrze, tym bardziej, jeśli weźmie się pod uwagę różnicę czterech klas rozgrywkowych między obydwoma zespołami. Najważniejsze jednak, że Niebiescy awansowali dalej, bo w ostatnich latach przydarzały im się różne wpadki z drużynami z niższych lig. W środku tygodnia The Toffees odrabiać będą zaległości z pierwszej kolejki mierząc się na wyjeździe z Tottenhamem.

Howard Coleman (57') Heitinga Distin Neville Donovan Fellaini Bilaletdinow Gueye McFadden (65') Anichebe (73')
Rezerwowi: Hahnemann Baines (57') Duffy Drenthe (65') McAleny Vellios Stracqualursi (73')
| 2:0
Statystyki:
Everton - vs - Tamworth 2 - Bramki - 0 5 - Strzały celne - 1 7 - Strzały niecelne - 8 3 - Zablokowane strzały - 2 5 - Rzuty rożne - 5 14 - Faule - 7 2 - Spalone - 2 0 - Żółte kartki - 1 0 - Czerwone kartki - 0 67% - Posiadanie piłki - 33%
|

Collister Tait Habergham (80') Courtney Francis Kanyuka (67') Thomas Patterson Barrow McKoy (62') Christie
Rezerwowi: Hedge Oji (62') St Aimie (80') McDonald Rico Taylor (67') Sharif Wallen
|
Strzelcy: 5' Heitinga, 79' Baines(k) Żółte kartki: Collister Widzów: 27,564 Sędzia: Robert Madley |