23 kwietnia 2011, Old Trafford
Pozbawiony atutów w ofensywie Everton nie był w stanie przeciwstawić się Manchesterowi United. The Toffees dzielnie bronili się, ale w końcówce stracili jednak gola i prawdopodobnie ostatnie szanse na poprawienie swej pozycji w tabeli.
David Moyes dokonał dwóch zmian w wyjściowym składzie w porównaniu do wygranego meczu z Blackburn. Miejsce Magaye Gueye na prawym skrzydle zajął Seamus Coleman, a kontuzjowanego Johna Heitingę zastąpił Jack Rodwell. Na czas wykurować się nie zdołał Mikel Arteta, natomiast na ławce rezerwowych zasiadł Tim Cahill.
Początek należał do Niebieskich, którzy w pierwszych minutach mieli przewagę w posiadaniu piłki i jako pierwsi zagrozili bramce rywala, choć strzał Leona Osmana z 25 metrów nie sprawił najmniejszych trudności Edwinowi van der Sarowi. Potem na murawie panowali już właściwie jedynie gospodarze.
Tim Howard musiał bronić, niegroźne jeszcze, strzały Naniego i Hernandeza. Ta dwójka miała największy udział w sytuacji z 38 minuty, gdy Czerwone Diabły powinny wyjść na prowadzenie. Po sprincie Valencii prawym skrzydłem Ekwadorczyk wycofał piłkę do Naniego, jednak jego zmierzające już do siatki uderzenie trafiło w leżącego na murawie... Hernandeza.
Do przerwy widniał więc wynik bezbramkowy, a David Moyes od początku drugiej części gry wprowadził Cahilla i Anichebe w miejsce Beckforda i Bilaletdinowa.
Jedyna warta uwagi akcja Anichebe miała miejsce w 56 minucie, gdy wygrał pojedynek biegowy z Rio Ferdinandem i wpadł w pole karne a następnie został powalony na murawę. Nigeryjczykowi wcześniej odskoczyła piłka, co nie zmienia faktu, że The Toffees powinni otrzymać rzut karny.
W 70 minucie bliski strzelenia gola był Rodwell. Młody Anglik uderzył po ziemi z 20 metrów, piłka nieznacznie zmieniła kierunek lotu odbijając się od nóg jednego z obrońców i zmierzała do siatki tuż przy słupku, jednak van der Sar zdołał sparować ją na rzut rożny.
Poza trzema składnymi akcjami Everton w ofensywie praktycznie nie istniał. Musiał się natomiast często bronić, choć niezawodni byli Jagielka i Distin. Francuz mógł strzelić samobója, gdy niefortunnie odbił jedną z centr, a piłka trafiła szczęśliwie w słupek.
Ostatni kwadrans to coraz większy napór United. Najpierw Jagielka blokował groźny strzał Valencii, potem z najwyższym trudem strzał głową Hernandeza bronił Howard, by wreszcie po kolejnym strzale głową Meksykanina w 84 minucie skapitulować. Błąd przy stracie gola popełnił Distin, który zwlekał z wybiciem piłki, w efekcie czego ją stracił, a Valencia zacentrował na długi słupek.
Gospodarze otrzymali czego chcieli, a The Toffees przez długi okres nie potrafili nawet przejąć piłki. Everton nie wygrał więc na Old Trafford od 19 lat, a porażka z prawdopodobnie przyszłym mistrzem kraju praktycznie pozbawia Niebieskich szans na wyprzedzenie Liverpoolu w tabeli. W następnej kolejce czeka nas kolejny wyjazdowy mecz, tym razem w Wigan.

van der Sar Ferdinand Fabio Da Silva O'Shea (57') Evans Anderson Nani (63') Valencia Gibson (74') Rooney Hernandez
Rezerwowi: Kuszczak Evra (57') Brown Rafael Giggs (74') Carrick Owen (63')
| 1:0
Statystyki:
Man Utd - vs - Everton 1 - Bramki - 0 6 - Strzały celne - 3 9 - Strzały niecelne - 2 6 - Zablokowane strzały - 0 13 - Rzuty rożne - 1 10 - Faule - 9 2 - Spalone - 0 1 - Żółte kartki - 2 0 - Czerwone kartki - 0 60% - Posiadanie piłki - 40%
|

Howard Hibbert Jagielka Distin Baines (75') Coleman Rodwell Neville Osman (46') Bilaletdinow (46') Beckford
Rezerwowi: Mucha Duffy Mustafi (46') Cahill (75') Gueye Vellios (46') Anichebe
|
Strzelcy: 83' Hernandez Żółte kartki: Anderson - Howard, Cahill Widzów: 75,300 Sędzia: Peter Walton |