26 grudnia 2009, Stadium of Light
Dzięki potężnej bombie Fellainiego, Everton notuje czwarty z rzędu ligowy remis. Wygrywając tylko jedno z ostatnich dwunastu spotkań Premier League, The Blues nadal znajdują się bardzo blisko strefy spadkowej.
Na szczęśliwym ostatnio dla nas Stadium of Light, Everton miał wreszcie odnieść długo wyczekiwane zwycięstwo. Nie udało się ponownie, ale remis 1:1 i tak można zaliczyć do korzystnych, gdyż wyrównująca bramka padła dopiero na 5 minut przed upływem regulaminowego czasu gry.
Jedyną zmianą w porównaniu do zeszłotygodniowego spotkania z Birmingham był powrót na ławkę rezerwowych Phila Neville'a, po kilkumiesięcznym rozbracie z futbolem. Nasz kapitan ostatecznie w ogóle nie pojawił się na boisku, za to kilka minut zaliczył inny rekonwalescent James Vaughan.
Everton zaczął od mocnego uderzenia, kiedy Leon Osman ładnym strzałem zza pola karnego sprawdził czujność bramkarza Sunderlandu, Martona Fulopa. Anglika pokonał, ale na przeszkodzie stanął słupek.
W 17 minucie Sunderland wyprowadził długą piłkę z własnej połowy, pojedynek główkowy z Darrenem Bentem przegrał Johnny Heitinga, świetnym dośrodkowaniem popisał się Kenwyne Jones, a były napastnik Charltonu i Tottenhamu spokojnie wbił głową piłkę do siatki.
Bent mógł podwyższyć na 2:0, po fatalnym nieporozumieniu Pienaara i Bainesa, jednak tym razem Lucas Neill stanął na wysokości zadania wyręczając Tima Howarda.
The Toffees zaciekle walczyli, aby doprowadzić do remisu co udało się dopiero w 85 minucie za sprawą potężnego strzału Marouane'a Fellainiego, który omal nie rozerwał siatki w bramce Fulopa.
Wcześniej ładnymi strzałami z dystansu popisali się Pienaar i Saha, który był dziś skutecznie wyłączony z gry przez Johna Mensaha. Drugi napastnik Yakubu, który pojawił się na boisku w 69 minucie nie pokazał absolutnie nic. Zresztą lista piłkarzy, którzy zagrali słabe zawody po raz kolejny objęłaby zdecydowaną większość dzisiejszego składu.
W tym roku Boxing Day wypadł w sobotę, więc dodatkowa kolejka zostanie rozegrana już w poniedziałek. Everton będzie gościł beniaminka z Burnley i jest to tradycyjnie mecz, który musimy wygrać. A jak będzie to się okaże...
Na dzień dzisiejszy The Blues zajmują 14 miejsce w tabeli z dwupunktową przewagą nad strefą spadkową. Oby nowy rok był dla nas łaskawszy...

Fulop Bardsley McCartney Mensah (71') Da Silva Malbranque (58') Henderson Cana Reid Bent Jones
Rezerwowi: Carson Nosworthy (71') Zenden (58') Meyler Campbell Murphy Healy
| 1:1
Statystyki:
Sunderland - vs - Everton 1 - Bramki - 1 6 - Strzały celne - 4 4 - Strzały niecelne - 8 4 - Rzuty rożne - 12 17 - Faule - 16 2 - Spalone - 1 1 - Żółte kartki - 3 0 - Czerwone kartki - 0 33% - Posiadanie piłki - 67%
|

Howard Hibbert Heitinga Neill Baines Pienaar (69') Osman Fellaini Bilaletdinow Cahill (87') Saha
Rezerwowi: Nash Coleman Duffy Neville Baxter (87') Vaughan (69') Yakubu
|
Strzelcy: 17' Bent - 85' Fellaini Żółte kartki: Mensah - Bilaletdinow, Cahill, Saha Widzów: 46,990 Sędzia: Martin Atkinson
|