6 lutego 2010, Goodison Park
Mimo niemal godziny gry w przewadze Everton po raz 11 z rzędu nie potrafił pokonać Liverpoolu na Anfield Road. Jedyną bramkę strzelił Dirk Kuyt.
David Moyes dokonał tylko jednej zmiany w porównaniu do ubiegłotygodniowego zwycięstwa w Wigan, na środku defensywy Philippe Senderosa zastąpił Sylvain Distin. Po raz pierwszy w tym sezonie Szkot miał do dyspozycji tak silną ławkę rezerwowych z Artetą, Yakubu i Bilaletdinowem na czele.
Pierwszy kwadrans to okres spokojnej gry z obu stron. Dopiero w 20 minucie The Toffees poważniej zagrozili bramce Jose Reiny, gdy Hiszpan został zmuszony do sporego wysiłku przy strzale Leightona Bainesa z rzutu wolnego.
Gra znacząco się zaostrzyła, a arbiter Martin Atkinson stopniowo tracił kontrolę nad wydarzeniami na boisku, najpierw za ostre wejście w Javiera Mashcerano jedynie żółtą kartkę otrzymał Steven Pienaar, a potem z murawy wyleciał stoper gospodarzy Kyrgiakos.
Grek wszedł dwiema nogami w Marouane Fellainiego, który w tym momencie szczęśliwie nie miał stopy postawionej na murawie i nadepnął ostro atakującego rywala. Belg i tak musiał zostać zniesiony z murawy na noszach i nie wrócił już do gry, w jego miejsce pojawił się Mikel Arteta.
W doliczonym czasie Liverpool miał najlepszą okazję do strzelenia gola, gdy z rzutu wolnego w poprzeczkę trafił Steven Gerrard. Chwilę potem tuż nad poprzeczką uderzał Tim Cahill, marnując z kolei najlepszą sytuację Evertonu.
W drugiej połowie o dziwo to nie grający w przewadze The Toffees, ale gospodarze zaczęli stwarzać groźne okazje, a w 55 minucie gola strzelił Dirk Kuyt. Wcześniej niepotrzebnie na rzut rożny piłkę wybił John Heitinga, a potem jego rodaka w polu karnym źle krył Phil Neville. Tim Howard również się nie popisał.
Po strzeleniu gola gospodarze cofnęli się, a Everton grał bez pomysłu i miał wielkie problemy z przedostaniem się w pole karne rywala. Jedyna dobra okazja to właściwie strzał wprowadzonego Yakubu, który ledwo sparował Reina.
Indywidualne akcje przeprowadzali też Landon Donovan i inny zmiennik Victor Anichebe, ale centrę pierwszego w ostatniej chwili przeciął jeden z obrońców, natomiast drugi zbyt długo zwlekał i zmarnował dobrze zapowiadającą się akcję.
W doliczonym czasie gry za faul na Gerrardzie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Steven Pienaar. Reprezentant RPA będzie jednak mógł wystąpić w kolejnych spotkaniach, gdyż nie była to bezpośrednia kartka.
Everton zagrał słabo, miał o jednego zawodnika więcej, ale nie widać było pomysłu na grę, jak choćby w pojedynkach z Arsenalem czy Manchesterem City. Już w środę na Goodison Park zawita Chelsea, więc czeka nas równie trudny, jak nie trudniejszy mecz.

Reina Agger Kyrgiakos Insua Carragher Gerrard Maxi (90') Mascherano Lucas Kuyt (90') Ngog (63')
Rezerwowi: Cavalieri Aurelio (90') Degen Skrtel (90') Aquilani Riera Babel (63')
| 1:0
Statystyki:
Liverpool - vs - Everton 1 - Bramki - 0 3 - Strzały celne - 3 4 - Strzały niecelne - 3 4 - Zablokowane strzały - 0 8 - Rzuty rożne - 8 11 - Faule - 24 1 - Spalone - 4 3 - Żółte kartki - 3 1 - Czerwone kartki - 1 40% - Posiadanie piłki - 60%
|

Howard Neville Heitinga Distin Baines Donovan (72') Osman (40') Fellaini Pienaar Cahill (72') Saha
Rezerwowi: Nash Coleman Senderos (40') Arteta Bilaletdinow (72') Yakubu (72') Anichebe
|
Strzelcy: 55' Kuyt Żółte kartki: Kuyt, Gerrard, Carragher - Heitinga, Pienaar, Anichebe Czerwone kartki: 34' Kyrgiakos - 90' Pienaar(za dwie żółte) Widzów: 44,316 Sędzia: Martin Atkinson
|