24 marca 2010, City of Manchester Stadium
Everton zakończył serię klubu z City of Manchester Stadium pokonując 2-0 Manchester City, dla którego była to pierwsza porażka na własnym obiekcie od niemal roku. Gole na wagę zwycięstwa strzelili Tim Cahill i Mikel Arteta.
David Moyes dokonał dwóch zmian w porównaniu do spotkania z Boltonem. Za Victora Anichebe i Aiyegbeniego Yakubu wystawił Leona Osmana i Louisa Sahę. Od samego początku obie ekipy narzuciły wysokie tempo, choć nie przekładało się to na klarowne sytuacje. Strzału z woleja próbował Osman, ale znacznie spudłował, natomiast z drugiej strony Tim Howard z trudem wybronił lecącą w okienko piłkę, która odbiła się od pleców próbującego główkować Micah Richardsa. Amerykański golkiper zderzył się ze słupkiem doznając urazu biodra.
W drugim kwadransie gospodarze osiągnęli zdecydowaną przewagę, ale cała defensywa Evertonu zagrała całkiem niezłe zawody, czego brakowało w ostatnich spotkaniach. W 33 minucie Mikel Arteta wykonywał rzut wolny spod lewego narożnika pola karnego. Hiszpan wycofał piłkę do Leightona Bainesa, ten wstrzelił ją w pole karne, a tam jak zwykle w takich sytuacjach tylko głowę dołożył Tim Cahill.
W pierwszej połowie The Citizens dyktowali warunki gry, ale rzadko zatrudniali Tima Howarda. Ten popełnił błąd w sytuacji gdy do prostopadłej piłki wychodził Carlos Tevez, ale naprawił go wygrywając sytuację sam na sam z Argentyńczykiem. Niewiele pracy miał też Shay Given, lecz to The Toffees schodzili na przerwę z prowadzeniem.
Everton mógł podwyższyć prowadzenie po 10 minutach od wznowienia drugiej części gry, gdy Cahill zdecydował się na lobowanie bramkarza z 20 metrów. Zabrakło mu dosłownie centymetrów, gdyż piłka przeleciała tuż obok spojenia słupka z poprzeczką.
Gospodarze nadal atakowali, ale choć udawało im się przedzierać pod pole karne, tutaj przeszkodami nie do przejścia byli Phil Jagielka i Sylvain Distin, którzy wygrywali zdecydowaną większość pojedynków. David Moyes dokonał z pozoru dziwnej zmiany zastępując napastnika Sahę defensywnym pomocnikiem Jackiem Rodwellem.
Młody Anglik przeprowadził jednak w 85 minucie solową akcję prawą stroną boiska, doszedł do pola karnego i podał do Cahilla. Australijczyk przepuścił piłkę, a ta trafiła wprost pod nogi Mikela Artety, który płaskim strzałem przesądził wynik spotkania.
W końcówce doszło skandalu, gdy menadżer Manchesteru City zaatakował Davida Moyesa. Szkot chciał przeprowadzić zmianę i złapał piłkę, która opuściła boisko. Wtedy dopadł do niego Włoch popychając go i wyrywając futbolówkę. Obaj szkoleniowcy skoczyli sobie do oczu, rozdzielać musiał ich czwarty sędzia, a główny arbiter wyrzucił obu na trybuny.
Mecz zakończył się zwycięstwem Evertonu, który drugi raz w tym sezonie 2-0 pokonał The Citizens. W sezonie 2009/10 na City of Manchester Stadium tylko jednemu zespołowi udało się wcześniej zachować czyste konto, a był nim inny przedstawiciel Merseyside, Liverpool. Już w najbliższą sobotę czeka nas kolejny wyjazd, tym razem do Wolverhampton.

Given Richards (75') Zabaleta Toure Kompany Ireland (41') A. Johnson (57') Barry De Jong Tevez Bellamy
Rezerwowi: Taylor Onuoha Garrido Sylvinho Wright-Phillips (41') Vieira (75') Santa Cruz (57')
| 0:2
Statystyki:
Man City - vs - Everton 0 - Bramki - 2 4 - Strzały celne - 3 6 - Strzały niecelne - 3 7 - Zablokowane strzały - 4 7 - Rzuty rożne - 4 11 - Faule - 13 5 - Spalone - 1 3 - Żółte kartki - 2 0 - Czerwone kartki - 0 60% - Posiadanie piłki - 40%
|

Howard Neville Jagielka Distin Baines Osman Heitinga (90') Arteta Pienaar Cahill (72') Saha
Rezerwowi: Nash Hibbert (90') Yobo Gosling (72') Rodwell Bilaletdinow Yakubu
|
Strzelcy: 33' Cahill, 85' Arteta Żółte kartki: Given, De Jong, Tevez - Pienaar, Heitinga Widzów: 45,708 Sędzia: Peter Walton |