12 grudnia 2009, Stamford Bridge
Niewiele zespołów potrafi strzelić 3 bramki na Stamford Bridge. Louis Saha przebył drogę od bohatera do zera i z powrotem, a The Toffees wywożą cenny punkt z wyjazdowego spotkania z Chelsea.
David Moyes nie mógł skorzystać z zawieszonego za kartki Tima Cahilla, a kontuzje nadal wykluczały Sylvaina Distina i Dana Goslinga. Szkocki menadżer ustawił zespół zaskakująco ofensywnie z dwójką napastników Jo - Saha, choć wynikało to bardziej z ogromnych osłabień w środku pola i w defensywie.
Od początku The Toffees poczynali sobie odważnie dominując w pierwszym kwadransie. W 12 minucie rzut wolny z prawej strony wykonywał Leighton Baines, głową strzelał Saha, a piłka trafiła w słupek. Tak niefortunnie interweniował jednak Petr Cech, że futbolówka po odbiciu się od słupka trafiła go w plecy i wpadła do bramki.
Od tego momentu Chelsea zdecydowanie podkręciła tempo, czego efektem było szybkie odrobienie strat. W 18 minucie fatalną stratę jeszcze na swojej połowie zanotował Saha, a po koronkowym rozegraniu piłki technicznym strzałem w długi róg szans Timowi Howardowi nie dał Didier Drogba.
Zaledwie 5 minut później było już 2-1. Po rzucie rożnym źle w swoim polu karnym zachował się ponownie Saha, który skiksował i nie wybił piłki, a ta trafiła pod nogi Nicolasa Anelki, który strzałem szpicem buta posłał piłkę tuż pod poprzeczkę.
Everton, który dostał dwa mocne ciosy nie potrafił się za bardzo pozbierać, choć gospodarze nie atakowali już z takim rozmachem. Pod koniec pierwszej połowy staw skokowy skręcił Jo, a już w doliczonym czasie wszedł za niego Yakubu.
Nigeryjczyk nie przebywał na murawie nawet 2 minut, a już zdołał wpisać się na listę strzelców, po raz pierwszy w lidze od feralnej kontuzji z ubiegłego roku. Po wrzucie piłki z autu w polu karnym powalczył Leighton Baines, a futbolów znalazła się pod nogami Yaka, który spokojnie skierował ją do siatki.
W drugich 45 minutach zdecydowanie lepszą ekipą był Chelsea, jednak Tim Howard spisywał się znakomicie. Dał się zaskoczyć jedynie w 59 minucie, gdy krycie Stevena Pienaara zgubił Drogba, który wykorzystał dobrą centrę Branislava Ivanovicia.
Tym razem to Everton odpowiedział i to równie szybko jak gospodarze. W 63 minucie rzut wolny wykonywał tym razem Johnny Heitinga, piłkę chciał wybić Didier Drogba, jednak trafił nią dokładnie w bark Louisa Sahy i Petr Cech został przelobowany.
Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie, choć Chelsea miała jeszcze swoje okazje, ale Tim Howard robił wszystko, by nie stracić już więcej bramek. Everton sprawił więc sporą niespodziankę przyjeżdżając na Stamford Bridge bez 11 zawodników, a mimo wszystko wywożąc punkt.
Za tydzień czeka nas konfrontacja na Goodison Park z Birmingham, w której oczekiwać będziemy wreszcie zwycięstwa. Wcześniej jednak końcówka fazy grupowej Europa League i mecz również u siebie z BATE Borysów.

Cech Ivanovic (85') Carvalho Terry A. Cole Ballack Lampard (88') Mikel (76') J. Cole Anelka Drogba
Rezerwowi: Hilario Ferreira (85') Belletti (76') Malouda Żirkow Matic (88') Borini
| 3:3
Statystyki:
Chelsea - vs - Everton 3 - Bramki - 3 7 - Strzały celne - 4 13 - Strzały niecelne - 4 8 - Zablokowane strzały - 6 7 - Rzuty rożne - 1 13 - Faule - 20 2 - Spalone - 0 0 - Żółte kartki - 1 0 - Czerwone kartki - 0 65% - Posiadanie piłki - 35%
|

Howard Hibbert Heitinga Neill Baines Pienaar Rodwell Fellaini Bilaletdinow (45') Jo (90') Saha
Rezerwowi: Nash Coleman Duffy Mustafi Akpan (90') Agard (45') Yakubu
|
Strzelcy: 18' Drogba, 23' Anelka, 59' Drogba - 12' Cech-sam., 45' Yakubu, 63' Saha Żółte kartki: Heitinga Widzów: 41,579 Sędzia: Phil Dowd
|