2 stycznia 2010, Goodison Park
Wynik spotkania w żaden sposób nie odzwierciedla biegu wydarzeń na Goodison Park, gdzie walczące o utrzymanie w League One Carlisle United mogło sprawić sensację.
David Moyes wystawił optymalny skład, choć zabrakło kontuzjowanych Louisa Sahy i Leona Osmana, a Yakubu i Joseph Yobo udali się na Puchar Narodów Afryki. Jedynym wysuniętym napastnikiem był więc James Vaughan. Od 2 stycznia zawodnikiem Evertonu był już Landon Donovan, ale Amerykanin pojawił się na stadionie jedynie w roli widza.
Carlisle rozpoczęło spotkanie ze sporym animuszem dominując nad finalistą poprzednich rozgrywek FA Cup. The Cumbrians sami sprezentowali jednak bramkę Evertonowi, gdy fatalnie do swojego bramkarza podawał Adam Clayton. Piłkę zgarnął Vaughan, minął bramkarza i strzelił do pustej bramki.
Nie minęło jednak 6 minut, a goście doprowadzili do wyrównania wprawiając w ekstazę ponad 6 tysięcy swoich fanów, którzy pojawili się w Merseyside. Po ładnym rozegraniu piłki przed polem karnym na bramkę Tima Howarda strzelił pechowiec Clayton, tor jej lotu zmienił jeszcze Kevan Hurst, przez co znajdujący się na linii Leighton Baines nie zdołał obronić swego zespołu przed utratą gola.
O dziwo od tego momentu to Carlisle było zdecydowanie bliższe wyjścia na prowadzenie, a na 20 minut przed końcem Danny Livesey po uderzeniu wolejem trafił w poprzeczkę.
Dopiero wtedy The Toffees się obudzili. David Moyes dokonał też dwóch zmian, w tym kluczową dla wyniku spotkania, gdy za Tony'ego Hibberta wszedł Seamus Coleman. Jak się potem okazało Irlandczyk pojawił się na boisku głównie dlatego... że Hibbert doznał urazu. Za Vaughana wszedł natomiast Kieran Agard.
Były zawodnik Sligo Rovers po raz kolejny zrobił różnicę, gdyż to po jego akcji prawą stroną piłka znalazła się ostatecznie pod nogami Tima Cahilla, który na dwa razy w 82 minucie pokonał Adama Collina. Dla Australijczyka był to 50 gol we wszystkich rozgrywkach w barwach Evertonu.
W doliczonym czasie Agard został powalony na murawę przez Collina, a pewnym egzekutorem rzutu karnego był Leighton Baines.
Mimo ogromnych problemów The Toffees pokonali ostatecznie Carlisle i uniknęli kompromitacji jak wcześniej z Oldham czy Shrewsbury. Na kolejną rundę Pucharu Anglii poczekamy 3 tygodnie, podczas gdy za tydzień czeka nas wyjazd na mecz z Arsenalem.

Howard Hibbert (80') Neill Heitinga Baines Pienaar Neville Fellaini Bilaletdinow Cahill Vaughan (86')
Rezerwowi: Nash Coleman (80') Duffy Mustafi Forshaw Agard (86') Baxter
| 3:1
Statystyki:
Everton - vs - Carlisle 3 - Bramki - 1 5 - Strzały celne - 5 5 - Strzały niecelne - 4 5 - Rzuty rożne - 4 10 - Faule - 15 3 - Spalone - 1 2 - Żółte kartki - 1 0 - Czerwone kartki - 0 57% - Posiadanie piłki - 43%
|

Collin Horwood Livesey Harte Keogh (85') Kavanagh Robson Taiwo Hurst Clayton (77') Pericard
Rezerwowi: Pidgeley Murphy Kane Bridge-Wilkinson (85') Anyinsah Burns (77') Dobie
|
Strzelcy: 12' Vaughan, 82' Cahill, 90' Baines(k) - 18' Hurst Żółte kartki: Fellaini, Neville - Collin Widzów: 31,196 Sędzia: Jon Moss
|