17 września 2009, Goodison Park
Everton praktycznie nie dopuścił do głosu gości z Aten gromiąc AEK 4-0 w meczu pierwszej kolejki fazy grupowej Europa League.
David Moyes dał szansę od pierwszej minuty Dinijarowi Bilaletdinowowi, a ten był jednym z najlepszych graczy meczu. Rosjanin miał decydujące podania przy trzech pierwszych bramkach. Pod nieobecność Tony'ego Hibberta i Phila Neville'a na prawej obronie ustawiony został Dan Gosling.
Everton rozpoczął mecz ze sporym impetem. W 9 minucie groźnie z dystansu uderzał Steven Pienaar, jednak bramkarz gości z trudem sparował piłkę na rzut rożny. Ten został wykonany przez Bilaletdinowa, a zupełnie niekryty w polu karnym Joseph Yobo tylko dołożył głowę pakując piłkę do siatki.
Nie minęło 7 minut, a już było 2-0. Po przeciwnej stronie boiska znów rzut rożny wykonywał Bilaletdinow, strzał Marouane Fellainiego został zablokowany, ale dobrze w szesnastce znalazł się Sylvain Distin strzelając swą pierwszą bramkę w niebieskich barwach.
Goście z Aten mieli wielkie problemy w dostaniem się w pole karne Evertonu, więc próbowali głównie strzałów z dystansu, które nie zaskoczyły Tima Howarda.
W 37 minucie było już jednak po meczu. Ponownie decydujące podanie miał Bilaletdinow, który dograł piłkę do Pienaara, a ten z 20 metrów potężnym strzałem umieścił piłkę w siatce, Sebastan Saja bez szans.
W przerwie David Moyes zmienił Tima Cahilla, który złapał głupią żółtą kartkę, na Leona Osmana. Zareagował też trener gości zdejmując... wprowadzonego w 13 minucie z powodu kontuzji jednego z obrońców Nsaliwę.
The Toffees w drugiej połowie zdecydowanie spuścili z tempa, a rywale wcale nie zdominowali gry, gdyż w 55 minucie Carlos Araujo dostał czerwoną kartkę za kopnięcie w krocze Sylvaina Distina, który dużo wcześniej pozbył się piłki.
Everton dalej stwarzał sytuacje, a najlepszą miał znakomicie dysponowany tego dnia Jack Rodwell, jednak jego potężny strzał z 20 metrów zdołał obronić Saja.
Wreszcie w 82 minucie po akcji wprowadzonego Yakubu piłka znalazła się pod nogami Jo, a ten ustalił wynik meczu na 4-0.
Już w doliczonym czasie gry Everton stracił Louisa Sahę, który zaczepiany przez Juanfrana zamachnął się na rywala, a ten przy pomocy wielkich umiejętności teatralnych przyczynił się do pokazania Francuzowi czerwonej kartki.
W spotkaniu tym po raz pierwszy Everton grał w obecności piątki sędziów na murawie. UEFA testuje pomysł z dodatkową dwójką operującą na końcowej linii w okolicach bramek, która ma pomagać głównemu arbitrowi. W tym przypadku mecz prowadziła polska ekipa z Robertem Małkiem na czele.
The Toffees zostali liderami grupy 'I' po pierwszej kolejce spotkań, gdyż Benfica pokonała BATE Borysów mniejszą różnicą bramek, 2-0. Już w niedzielę Everton czeka jednak bardzo ważne spotkanie w lidze z Blackburn na Goodison Park. Po 3 porażkach w 4 pierwszym meczach Niebiescy muszą w końcu zacząć zdobywać punkty.

Howard Gosling Yobo Distin Baines Pienaar (67') Fellaini Rodwell Bilaletdinow (52') Cahill (46') Jo
Rezerwowi: Nash Mustafi Wallace Osman (46') Vaughan Yakubu (52') Saha (67')
| 4:0
Statystyki:
Everton - vs - AEK Ateny 4 - Bramki - 0 7 - Strzały celne - 3 4 - Strzały niecelne - 5 9 - Zablokowane strzały - 2 9 - Rzuty rożne - 0 12 - Faule - 7 1 - Spalone - 1 1 - Żółte kartki - 1 1 - Czerwone kartki - 1 61% - Posiadanie piłki - 39%
|

Saja Araujo (13' (46')) Geraldo Juanfran Jahic Arce Kafes (71') Leonardo Makos Blanco Scocco
Rezerwowi: Arampatzis Georgeas Hersi (13') Nsaliwa (71') Yahaya (46') Manduca Nemeth
|
Strzelcy: 10' Yobo, 17' Distin, 37' Pienaar, 82' Jo Żółte kartki: Cahill - Kafes Czerwone kartki: 90' Saha - 55' Araujo Widzów: 26,747 Sędzia: Robert Małek (Polska)
|