16 maja 2009, Goodison Park
Everton odniósł bardzo cenne zwycięstwo nad stołecznym West Hamem i korzystając z zaledwie remisu Aston Villi wskoczył na 5. miejsce w tabeli Premier League!
W szeregach The Toffees ponownie doszło do kilku przetasowań. Do linii pomocy wrócił Leon Osman, a miejsce na prawej obronie zajął Lars Jacobsen. W wyjściowym składzie zameldował się również Louis Saha i właśnie ta zmiana okazała się tą najlepszą, gdyż Francuz zaliczył dzisiaj 2 gole. Trafienie zanotował również Yobo, dla którego był to pierwszy gol w tym sezonie.
Spotkanie rozpoczęło się dość niemrawo, obie ekipy badały się nawzajem i powoli wchodziły w dobry rytm. Pierwszy raz kibice mogli rozgrzać się za sprawą Stevena Pienaara, który w 11. minucie postanowił uderzyć z dystansu i gdyby piłka poszybowała kilka centymetrów niżej mielibyśmy do czynienia z najpiękniejszym trafieniem tego sezonu.
Kilka chwil później świetną okazję do otworzenia stanu meczu miał Osman, ale Anglik nie wykorzystał zgrania Fellainiego i mając przed sobą jedynie Greena nie trafił w piłkę unoszącą się w powietrzu.
Gdy wydawało się, że to właśnie gospodarze zdominowali grę, West Ham zdobył prowadzenie. Nieatakowany Kovac zdecydował się na strzał z dystansu, a źle ustawiony Howard mógł tylko rozpaczliwie rzucić się po piłkę zmierzającą do siatki.
Goście cieszyli się z prowadzenia jednak tylko kwadrans, gdyż w 38. minucie Tomkins zahaczył w polu karnym wychodzącego na czystą pozycję Cahilla, a sędzia Dowd podyktował rzut karny, wyrzucając przy okazji obrońcę WHU z boiska. Do jedenastki podszedł Louis Saha i pewnym strzałem wyrównał stan meczu.
Do przerwy gospodarze mimo usilnych starań nie zdołali już wyjść na prowadzenie. Co się jednak odwlecze, to nie uciecze. 4 minuty po wznowieniu gry z rzutu rożnego dośrodkowywał Steven Pienaar, futbolówka trafiła pod nogi Yobo, który najpierw przyjął piłkę, a później posłał ją między nogami 3 zawodników gości do siatki.
Bramka dla Evertonu ustawiła mecz. Chociaż West Ham próbował jeszcze doprowadzić do remisu, głównie za sprawą wprowadzonego Stanislasa, to The Toffees postawili kropkę nad i zdobywając gola nr 3. Pienaar, który rozegrał kolejny znakomity mecz, przedarł się przez obronę gości i wyłożył piłkę Louisowi Sasze, który nie miał problemów z wbiciem jej do siatki. Dla Francuza było to już 4 trafienie przeciwko Młotom w tym sezonie!
Dwubramkowe prowadzenie rozluźniło nieco gospodarzy, którzy dopuścili do kilku groźnych sytuacji, jednak ani Boa Morte, ani Cole nie potrafili wygrać pojedynku sam na sam z Howardem.
Everton po zwycięstwie nad stołecznym zespołem wskoczył na 5. miejsce w tabeli i w niezłym stylu pożegnał się z kibicami na Goodison Park. Za tydzień o utrzymanie 5. lokaty powalczymy w Londynie na 'przeklętym' Craven Cottage. Oby kolejny mecz na Goodison, już w przyszłym sezonie, był również zwycięski!

Howard Jacobsen Yobo Lescott Baines Osman Fellaini (69') Neville Cahill (80') Pienaar Saha (80')
Rezerwowi: Nash Hibbert Castillo Gosling Rodwell (69') Vaughan (80') Jo (80')
| 3:1
Statystyki:
Everton - vs - West Ham 3 - Bramki - 1 7 - Strzały celne - 4 11 - Strzały niecelne - 3 1 - Zablokowane strzały - 4 6 - Rzuty rożne - 3 14 - Faule - 15 1 - Spalone - 4 1 - Żółte kartki - 2 0 - Czerwone kartki - 1 66% - Posiadanie piłki - 34%
|

Green Neill Tomkins Upson Ilunga Collison (67') Kovac Noble Boa Morte (46') Tristan (46') Di Michele
Rezerwowi: Lopez Savio (46') Cole Kurucz Parker (46') Spector (67') Stanislas
|
Strzelcy: 38' Saha(k), 48' Yobo, 76' Saha - 24' Kovac Żółte kartki: Baines - Boa Morte, Spector Czerwona kartka: 37' Tomkins Widzów: 38,501 Sędzia: Phil Dowd
|