25 października 2008, Goodison Park
Znakomita druga połowa i remis z mistrzem kraju Manchesterem United, tego nie spodziewali się chyba najwięksi optymiści. Strzelcem bramki dla The Toffees Marouane Fellaini.
Manchester przystępował do meczu po fantastycznym pojedynku z Celtikiem i sześciu kolejnych zwycięstwach. Everton natomiast po 6 tygodniach bez zwycięstwa. Co prawda okres ten jeszcze się nieco przedłuży, jednak kibice wreszcie mogą być zadowoleni z postawy swoich pupili.
David Moyes posłał na murawę ofensywne ustawienie z Yakubu i Louisem Sahą na szpicy. Po chorobie wrócił Joseph Yobo, natomiast ze składu wypadł Leighton Baines. Alex Ferguson posłał trio Rooney-Ronaldo-Berbatov, które tego dnia nie było w centrum wydarzeń.
The Toffees rozpoczęli z animuszem i przez pierwszy kwadrans zdecydowanie dominowali. Już w pierwszej akcji bardzo dobrą sytuację miał Marouane Fellaini, jednak jego strzał został zablokowany. Po rzucie rożnym uderzał również Belg, ale niecelnie.
Powoli do głosu zaczęli jednak dochodzić goście, którzy przetrwawszy okres naporu Evertonu sami zaczęli dominować. Dwiema fantastycznymi interwencjami popisał się Tim Howard, jednak goście znaleźli w końcu na niego sposób.
W 22 minucie rozgrywający świetny mecz Ryan Giggs prostopadłym podaniem w pole karne uruchomił Darrena Fletchera, który płaskim strzałem posłał piłkę do siatki. Obrońcy skupili się głównie na największych gwiazdach Manchesteru, ale to właśnie Szkot dał przyjezdnym prowadzenie.
Stracony gol nieco podciął skrzydła The Toffees, którzy mieli ogromne trudności z konstruowaniem akcji. Znów w roli głównej występował Tim Howard, który nie dał się pokonać ani Rooneyowi, ani Ronaldo ani Giggsowi.
Pierwsza połowa rozgrywana pod dyktando Manchesteru zakończyła się słabym strzałem Leona Osmana, który idealnie odwzorowywał sytuację na boisku. The Toffees mimo niezłego początku nie potrafili poważniej zagrozić bramce rywala i musieli na przerwę zejść przegrywając.
Na drugą połowę wydawałoby się, że wyszła ta sama drużyna. Ten sam skład bez żadnych zmian personalnych, jednak tym razem niemal kipiący agresją i wolą walki. Ostry pressing i twarda gra z pewnością mogła się podobać kibicom, a co najważniejsze Manchester zupełnie stracił kontrolę nad grą.
Najpierw dwukrotnie blokowane były strzały Felliniego i Sahy, a chwilę później Pienaara. Sytuacja diametralnie się odwróciła, teraz to The Toffees dłużej utrzymywali się przy piłce i często odbierali ją jeszcze na połowie rywala.
To ogromne zaangażowanie przyniosło efekt w 63 minucie, gdy po centrze Phila Neville'a użytek w polu karnym ze swojego wzrostu zrobił Fellaini i przeskakując Wesa Browna posłał piłkę tuż przy słupku nie dając szans van der Sarowi.
Jeśli ktoś myślał, że Everton zamuruje teraz bramkę srogo się mylił. Po fatalnym błędzie Rio Ferdinanda w sytuacji sam na sam znalazł się Yakubu. Nigeryjczyk mimo dość ostrego kąta posłał bardzo mocny strzał po ziemi w długi róg, jednak holenderski golkiper zdołał sparować piłkę na słupek. Całe Goodison Park tylko jęknęło.
Im bliżej końca, tym jednak coraz groźniej atakował Manchester, który nie chciał pozwolić sobie na stratę punktów. Jednak Tim Howard nie miał już żadnej poważniejszej okazji do wykazania swego kunsztu.
Nie pomógł nawet sędzia, który do doliczonych 4 minut doliczył jeszcze półtorej minuty(wcześniej nie pozwolił Evertonowi na wykonanie autu pod bramkę Manchetseru w końcówce pierwszej połowy) i mecz zakończył się podziałem punktów.
Więcej okazji miał Manchester, który czego nie da się ukryć grał też lepiej, jednak fantastyczna postawa Evertonu w drugiej połowie przyniosła efekt w postaci punktu. Przy odrobinie szczęścia można było się pokusić nawet o zwycięstwo, jednak któż przed meczem nie przyjąłby w ciemno remisu...

Howard P. Neville Yobo Jagielka Lescott Arteta Fellaini Osman Pienaar Saha (90') Yakubu (88')
Rezerwowi: Nash Baines Valente Rodwell Castillo Vaughan (88') Anichebe (90')
| 1:1
Statystyki:
Everton - vs - Man Utd 1 - Bramki - 1 3 - Strzały celne - 6 6 - Strzały niecelne - 5 8 - Zablokowane strzały - 9 6 - Rzuty rożne - 10 19 - Faule - 13 1 - Spalone - 1 3 - Żółte kartki - 3 0 - Czerwone kartki - 0 40% - Posiadanie piłki - 60%
|

van der Sar Brown Ferdinand Vidic Evra Ronaldo Giggs (78') Fletcher (67') Park (71') Rooney Berbatov
Rezerwowi: Kuszczak G. Neville Evans O'Shea (67') Anderson (71') Nani (78') Tevez
|
Strzelcy: 63' Fellaini - 22' Fletcher Żółte kartki: Fellaini, Neville, Jagielka - Rooney, Vidic, Brown Widzów: 36,069 Sędzia: Alan Wiley
|