Everton - Wigan Athletic 2:1

11 sierpnia, Goodison Park


Everton w swoim pierwszym meczu sezonu 07/08 odniósł zwycięstwo 2-1 nad Wigan Athletic, dzięki bramkom Leona Osmana i Victora Anichebe.

Dla gości natomiast kontaktowe trafienie zaliczył Sibierski jednak piłkarze Wigan nie potrafili po raz drugi pokonać Tima Howarda i wywiezć z Goodison Park cenny punkt.

W przeciwieństwie do Wigan, w wyjściowej jedenastce Evertonu nie było nam dane ujrzeć najnowszych piłkarzy, którzy trafili na Merseyside tego lata. Jednak Jagielka i Steven Pienaar znalezli się na ławce rezerwowych.

The Toffees już od samego początku pokazywali, że zdecydowanie chcą ten mecz wygrać. Już w pierwszych minutach meczu sytuacje miał Andy Johnson, której jednak nie zdołał wykorzystać.

Pierwszy gol padł już w pierwszej połowie meczu. W 26 minucie meczu dobrym dośrodkowaniem popisał się Tony Hibbert, a piłkę z około 16 metrów głową 'za kołnierz' Kirklanda skierował Leon Osman.

Kilka minut pózniej Goodison znów wybuchło. W pole karne z piłką wpadł Mikel Arteta, który został powalony na ziemię, jednak sędzia nie zdecydował się na podyktowanie rzutu karnego.

The Toffees mieli jeszcze całkiem sporo okazji, jednak prowadzenie podwyższyli dopiero w 75 minucie. Po świetnej akcji Andy Johnsona bramkę zdobył Anichebe, który zagrał tylko dlatego, że kontuzjowany był James Vaughan i Tim Cahill. AJ w lewym rogu pola karnego dobrym dryblingiem minął jednego rywala i zewnętrzną częścią stopy dośrodkował w do zupełnie niekrytego 18-letniego Nigeryjczyka, któremu nie pozostało nic innego jak skierować piłkę do siatki.

Mimo dwubramkowego prowadzenia Everton wcale nie odpuszczał i starał się definitywnie dobić rywala. Jednak to piłkarze Wigan zdobyli bramkę. Jeden z obrońców gości popisał się świetnym płaskim podaniem do Sharnera, a ten wyłożył piłkę niekrytemu Sibierskiemu, który bez żadnych problemów pokonał Howarda.

Bramka wlała nadzieje w serca piłkarzy Latics. Od tego momentu nieustannie próbowali atakować i zdobyć bramkę, która dała by im 1 punkt. Jednak świetnie w bramce spisywał się amerykański bramkarz Evertonu. W ostatniej minucie meczu bardzo dobrą okazję miał Andy Johnson, której również nie wykorzystał.

Warto nadmienić, że w 73 minucie na płycie boiska zameldował się Steven Pienaar. Pomimo, że nie miał wiele czasu to popisał się kilkoma niezłymi zagraniami i dryblingami.

Tak więc Everton odniósł w pełni zasłużone, choć z dość nerwową końcówką, zwycięstwo w pierwszej kolejce sezonu Premiership.

Noty od skysport:


Everton: Tim Howard 7, Joleon Lescott 8, Alan Stubbs 6, Phil Neville 6, Tony Hibbert 7, Joseph Yobo 6, Leon Osman 7(73' Steven Pienaar 6) , Mikel Arteta 9, Lee Carsley 7, Andrew Johnson 9, Victor Anichebe 7

Wigan: Chris Kirkland 6, Mario Melchiot 7, Titus Bramble 6, Paul Scharner 7, Andreas Granqvist 6Kevin Kilbane 6, Luis Antonio Valencia 6, Caleb Folan 6 (63' Antoine Sibierski 7), Emile Heskey 7, Denny Landzaat 6, Jason Koumas 7

Statystyki:
Everton - Drużyna - Wigan Athletic

2 - Bramki - 1
7 - Strzały celne - 3
4 - Strzały niecelne - 10
2 - Zablokowane strzały - 1
6 - Rzuty rożne - 2
9 - Faule - 14
4 - Spalone - 6
0 - Żółte kartki - 0
0 - Czerwone kartki - 0
39 - Posiadanie piłki - 61


Strzelcy: 26' Osman, 75' Anichebe - 80' Sibierski.
Sędzia: Mark Clattenburg
Widzów: 39,220

«wstecz