|
Everton - Metalist 1:1 20 września, Goodison Park
To miała być piękna noc dla kibiców Evertonu. Po dwóch latach The Toffees powracają do gry w europejskich rozgrywkach, a przeciwnikiem stojącym na drodze awansu do fazy grupowej był Metalist. Losowanie było dla The Blues nad wyraz łaskawe. Wydawało się, że już nic nie przeszkodzi piłkarzom z Merseyside w awansie do dalszej fazy rozgrywek. Jednak teraz to już nie jest takie pewne. Mecz rozpoczął się od sporej dominacji gospodarzy. Znacznie dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce, a kontrataki Ukraińców były skutecznie blokowane przez Josepha Yobo czy Joleona Lescotta. Jednak nie przekładało to się znacząco na ilość tworzonych sytuacji bramkowych. Jednak to goście oddali pierwszy grozny strzał na bramkę Wesselsa, jednak Niemiec popisał się pewną interwencją. W odpowiedzi z dalszej odległości uderzał Lee Carsley jednak piłka poszybowała wysoko nad poprzeczką bramkarza rywali. The Toffees wciąż napierali i wydawało się, że wyjście na prowadzenie to tylko kwestia czasu. Lecz dopiero w 24 minucie gry udało się złamać defensywę Ukraińców. James McFadden wywalczył rzut rożny po prawej stronie boiska. Szkot również pod nieobecnością Mikela Artety wykonywał ów stały fragment i jego dośrodkowanie skutecznie wykorzystał Joleon Lescott. Everton 1-0 Metalist i wydawało się, że worek z bramkami się już rozwiązał. Jednak piłkarze z Charkowa próbowali udowodnić wszystkim, że nie przyjechali tutaj tylko przegrać i co jakiś czas groznie kontrowali. Jednak Wessels, który zastępował dziś kontuzjowanego Howarda, bronił bardzo dobrze. Oczywiście Everton wciąż stwarzał sobie kolejne sytuacje. Głową z trudnej pozycji uderzał Osman po świetnym dośrodkowaniu Bainesa czy kilka strzałów Yakubu w których jednak zdecydowanie brakowało siły. Jednak najgorsze miało dopiero nastąpić. I nastąpiło wraz z 70 minutą. Phil Neville posłał piłkę z rzutu wolnego w pole karne Metalistu, gdzie 'sfaulowany' został Joleon Lescott, a sędzia zdecydował się podyktować jedenastkę. Opinii tej nie podzielał Polak Seweryn Gancarczyk, który otrzymał czerwoną kartkę za dyskusję z sędzią. Piłkę na wapnie ustawił Andy Johnson i silnym strzałem w środek bramki nie dał szans bramkarzowi gości. Jednak arbiter gola nie uznał, ponieważ w pole karne zbyt wcześnie wbiegli... piłkarze z Charkowa. Sytuacja również mocno kontrowersyjna. Arbiter nakazał powtórkę karnego, do piłki również podszedł AJ, jednak tym razem bramkarz popisał się świetną interwencją skutecznie broniąc jedenastkę. Warto dodać, że również w tej sytuacji w pole karne za wcześnie wbiegli piłkarze, jednak tym razem sędzia nieprawidłowości nie dostrzegł. Na domiar złego Metalist zdołał wyrównać za sprawą Edmara, który plasowanym strzałem z 9 metrów pokonał niemieckiego bramkarza Evertonu. David Moyes szybko zareagował i wpuścił na boisko Phila Jagielke oraz Victora Anichebe za Lee Carsleya i Yakubu. Anichebe tuż po wejściu oddał jeden bardzo grozny strzał, który jednak nie znalazł drogi do siatki. Kilka minut pózniej 19-letni Nigeryjczyk został powalony na ziemię w polu karnym Metalistu, a winowajca został ukarany czerwoną kartką. Po raz kolejny piłkę na 11 metrze ustawił Andrew Johnson... i najwyrazniej mocno wytrącony z równowagi poprzednią jedenastką fatalnie przestrzelił! Piłka poszybowała kilka metrów nad poprzeczką ukraińskiego bramkarza, a The Toffees niestety nie zdołali już strzelić bramki na wagę zwycięstwa, choć było bardzo blisko po strzale z dystansu autorstwa Jamesa McFaddena. Everton 1-1 Metalist. Rewanż odbędzie się za 2 tygodnie w Ukrainie i do awansu Everton potrzebuje zwycięstwa lub co najmniej remisu 2-2. Everton: Wessels 7 - Hibbert 7, Yobo 7, Lescott 8, Baines 7 - Osman 6, Carsley 7 (79' Jagielka 6), Neville 7, McFadden 7 - Johnson 6, Yakubu 6 (65' Anichebe 8) Metalist: Goryainov 6 - Bordiyan 6, Babych 5, Gancarczyk 5, Obradobic 6 - Guie 5, Slysur 6, Valiaev 5, Devic 5 - Nwoha 5 (59' Antonov 5 (77' Mahdoufi 5)), Rykun 5 (67' Zeze 7) Everton - Drużyna - Metalist 1 - Bramki - 1 10 - Strzały celne - 4 5 - Strzały niecelne - 2 3 - Zablokowane strzały - 1 8 - Rzuty rożne - 1 19 - Faule - 28 4 - Spalone - 3 1 - Żółte kartki - 4 0 - Czerwone kartki - 2 54% - Posiadanie piłki - 46% Strzelcy: 24' Lescott - 78' Zeze(Edmar) Żółte kartki: Anichebe - Bordiyan, Obradobic, Babych(dwie) Czerwone kartki: Babych(za dwie żółte), Gancarczyk(za dyskusje z arbitrem) Widzów: 37,120 Sędzia: Fritz Stuchlik |