Luton - Everton 0:1

31 października, Kenilworth Road


W nieciekawym stylu, po wymęczonym zwycięstwie, ale jednak Everton awansował do ćwierćfinału Pucharu Ligi po wyjazdowej wygranej nad Luton Town. Zwycięskiego gola w 11 minucie dogrywki zdobył Tim Cahill.

Dzisiejsze męczarnie mogłby wskazywać na to, że graliśmy conajmniej drugim garniturem, a tymczasem (biorąc pod uwagę rangę przeciwnika) David Moyes wystawił bardzo mocną jedenastkę. W zasadzie tylko Stefan Wessels i Nuno Valente mogą nie być uznawani za zawodników pierwszego składu. Na dzisiejszą potyczkę wrócili Phil Neville, a także rezerwowy James Vaughan. Moyes dał odpocząć Yobo oraz narzekającym na urazy Artecie i Baines'owi.

Pierwsza połowa wiała nudą, oba zespoły nie tworzyły wielu ciekawych sytuacji a sumę strzałów oddanych w tej części gry można policzyć na palcach jednej ręki. W barwach gospodarzy z niezłej strony pokazał się Jarosław Fojut, który uprzykrzał życie naszym zawodnikom.

Kiedy po pierwszej połowie do naszych piłkarzy dotarło, że The Hatters sami sobie bramki nie strzelą i trzeba będzie trochę powalczyć gra wyglądała lepiej. O tyle lepiej, że dzięki Osman'owi, Anichebe i wprowadzonemu Vaughan'owi wreszcie zaczęliśmy oddawać strzały na bramkę gospodarzy. Dobra gra obronna Luton i trochę szczęścia spowodowały, że regulaminowe 90 minut zakończyły się bezbramkowym remisem.

Dopiero w 101 minucie udało się The Blues zdobyć pierwszego i jedynego gola wieczoru. Tim Cahill w swoim stylu zamienił rzut rożny Thomas'a Gravesen'a na swoją drugą bramkę w obecnym sezonie. Duńczyk dołożył drugą asystę w trzecim meczu (w każdym wchodził z ławki), więc dotychczasowe osiągnięcia tej dwójki są nader imponujące. Po stracie gola gospodarze rzucili się do odrabiania strat i choć parę razy napędzili nam stracha to jednak Stefan Wessels zachował czyste konto a Everton awansował do ćwierćfinałów.

Pozostałe wyniki 4 rundy Carling Cup:

Coventry - WHU 1:2
Bolton - Man City 0:1
Chelsea - Leicester 4:3
Liverpool - Cardiff 2:1
Pompey - Blackburn 1:2
Sheffield Utd - Arsenal 0:3
Tottenham - Blackpool 2:0

Po raz pierwszy od kilku lat mamy sytuację, że w ćwierćfinałach zagrają sami przedstawiciele najwyższej klasy rozgrywkowej. Łatwych przeciwników nie będzie, bo każda z tych drużyn to przynajmniej solidna drużyna. Zapowiadają się bardzo ciekawe mecze. Miejmy nadzieję, że The Toffees ze swojego wyjdą znów obronną ręką.


Luton: Brill, Goodall, Perry, Coyne, Fojut, Bell, Currie (104' Morgan), Robinson, Spring, Furlong (20' Andrew), Edwards (104' McVeigh)

Everton: Wessels, Lescott, Stubbs, Jagielka, Nuno Valente, Neville, Pienaar (94' Gravesen), Osman, Carsley, McFadden (71' Vaughan), Anichebe (77' Cahill)


Statystyki:

Luton - Drużyna - Everton

0 - Bramki - 1
2 - Strzały celne - 8
8 - Strzały niecelne - 7
1 - Zablokowane strzały - 1
5 - Rzuty rożne - 10
18 - Faule - 20
5 - Spalone - 5
2 - Żółte kartki - 1
0 - Czerwone kartki - 0
53% - Posiadanie piłki - 47%



Strzelcy: 101' Cahill
Żółte kartki: Fojut, Perry - Cahill
Widzów: 8,944
Sędzia: Steve Tanner


«wstecz