FC Nurnberg - Everton 0:2

8 listopada, Frankenstadion


Po dwóch golach w końcówce Everton zapewnił sobie zwycięstwo nad Norymbergą i kolejne 3 punkty w walce o awans z fazy grupowej Pucharu UEFA.

Ponad 43 tysiące widzów na Frankenstadion nie było świadkami porywającego widowiska, gra miała miejsce głównie w linii środkowej a okazji do strzelania gola obie strony nie miały zbyt wiele. Mecz rozgrywany był w niezbyt sprzyjających warunkach, w niskiej temperaturze i przy padającym deszczu.

Początek był znakomity w wykonaniu Evertonu, który mógł prowadzić już po 20 sekundach spotkania. Piłkę na 20-tym metrze otrzymał Mikel Arteta i uderzył mocno w kierunku bramki Blazka. Czeski bramkarz odbił piłkę, dobitki próbował jeszcze Cahill ale Blazek sparował piłkę na słupek. The Toffees mogli rozpocząć od wysokiego C, jednak ich dalsza gra przypominała co najwyżej piano...

Kolejna godna uwagi akcja miała miejsce w 16 minucie. Piłkę na skrzydle dobrze rozegrał Arteta, który prostopadłym podaniem uruchomił Leona Osmana. Ten zagrał futbolówkę wzdłuż pola bramkowego, jednak mimo ofiarnego wślizgu do piłki nie zdążył Cahill.

W 22 minucie pierwszą dogodną okazje mieli gospodarze. Z 16 metrów po długim słupku ładnie strzelał Kluge, ale piłka w niewielkiej odległości minęła słupek bramki Tima Howarda. 7 minut później piłkę przed polem karnym stracił Steven Pienaar. Nie zastanawiając się długo mocno uderzył Reinhard, jednak jego strzał bardzo dobrze obronił Howard.

W 39 minucie kolejną bardzo ładna akcję na prawym skrzydle przeprowadził Mikel Arteta. Hiszpan miękko zagrał piłkę w pole karne, gdzie klatką piersiową odegrał mu ją Cahill. Arteta uderzył z pierwszej, jednak jego strzał był niecelny.

Do końca pierwszej połowy The Toffees stworzyli jeszcze tylko jedną groźną akcję. Po dośrodkowaniu Artety w polu karnym Norymbergi powstało niemałe zamieszanie. Piłka trafiła pod nogi Yakubu, ale strzał Nigeryjczyka z 5 metrów był na tyle słaby, że nie sprawił żadnych kłopotów Blazkowi.

Drugą połowę lepiej rozpoczęli gospodarze. 2 minuty po wznowieniu gry piłkę w polu karnym otrzymał Marek Mintal. Wobec bierności obrońców Evertonu Słowakowi udało się wypracować pozycję do oddania bardzo mocnego strzału, który w instynktowny sposób zablokował Howard.

W 53 minucie na 25 metrze faulowany był Yakubu. Do rzutu wolnego podszedł Arteta, jednak jego dobry strzał został wyblokowany przez ustawiony mur na rzut rożny. 5 minut później Hiszpan popisał się ładną sztuczką techniczną myląc dwóch rywali i znajdując miejsce na strzał z 20 metrów. Dość niepewnie interweniował Blazek, ale w pobliżu nie było nikogo, kto mógłby dobić piłkę do bramki.

Przez najbliższy kwadrans cały czas przewagę optyczną utrzymywali The Toffees, ale nie wyniknęła z tego żadna groźniejsza akcja. David Moyes zareagował w 75 minucie zastępując dość aktywnego ale mało produktywnego Yakubu Victorem Anichebe.

Młodszy z Nigeryjczyków w 82 minucie otrzymał dobre podanie od Artety i dobrze osłaniając piłkę wszedł z nią w pole karne, gdzie został powalony przez jednego z niemieckich obrońców. Sędzia nie miał najmniejszych wątpliwości i wskazał na punkt oddalony od bramki Blazka o 11 metrów.

Do piłki podszedł Mikel Arteta i pewnie pokonał czeskiego bramkarza nie dając mu szans mocnym strzałem w lewy górny róg. Była to druga bramka Hiszpana w obecnym sezonie.

W 88 minucie po raz kolejny błysnął wprowadzony Anichebe. Przejął on piłkę blisko linii bocznej i bardzo dobrze grając ciałem umiejętnie odpychając obrońcę wpadł z nią w pole karne i uderzył z dość ostrego kąta. Futbolówka znalazła drogę między nogami interweniującego Blazka i po raz drugi wpadła do bramki gospodarzy.

Po tym golu wszelkie nadzieje stracili piłkarze Norymbergi a The Toffees spokojnie dowieźli zwycięstwo do końca.

Być może nie w oszałamiającym stylu, ale Everton pokonał jednak na wyjeździe Norymbergę bardzo zbliżając się do awansu do fazy pucharowej. The Toffees nie po raz pierwszy w tym sezonie zapewnili sobie wygraną dopiero w końcówce meczu, a na prawdziwego specjalistę od zdobywania bramek w końcówkach wyrasta Anichebe, który zdobywał gole w ostatnich fragmentach meczów z Metalistem i Larissą.

W drugim meczu rosyjski Zenit pokonał grecką Larissę i z 4 punktami znajduje się na drugim miejscu w grupie. Trzecie jest AZ z jednym punktem, a bez zdobyczy punktowej są Larissa i Norymberga. W kolejnej kolejce Everton pauzuje, AZ zagra z Larissą, a Zenit z Norymbergą.


Nurnberg: Blazek, Schmidt (76 'Kennedy), Glauber (86' Benko), Wolf, Reinhardt, Galasek, Kluge, Mnari, Mintal, Misimovic, Saenko (85' Pagenburg)

Everton: Howard, Neville, Yobo, Lescott, Nuno Valente, Arteta, Carsley, Cahill (90' Jagielka), Osman, Pienaar (90' Hibbert), Yakubu (75' Anichebe)


Statystyki:

Nurnberg - Drużyna - Everton

0 - Bramki - 2
3 - Strzały celne - 5
6 - Strzały niecelne - 4
1 - Zablokowane strzały - 1
6 - Rzuty rożne - 7
17 - Faule - 16
0 - Spalone - 4
2 - Żółte kartki - 2
0 - Czerwone kartki - 0
59% - Posiadanie piłki - 41%



Strzelcy: 83' Arteta, 88' Anichebe
Żółte kartki: Blazek, Glauber - Valente, Yobo
Widzów: 43,000
Sędzia: Alberto Undiano Mallenco


«wstecz