|
Derby - Everton 0:2 28 października, Pride Park
Mikel Arteta i Aiyegbeni Yakubu dali Evertonowi 3 punkty w bardzo przeciętnym meczu na Pride Park z miejscowym Derby County.
The Toffees przystąpili do tego meczu po czwartkowym zwycięstwie w Pucharze UEFA i rzeczywiście w ich grze nie widać było zbyt wiele polotu i świeżości. Częściej przy piłce znajdowali się zawodnicy Derby, ale obrońcy Evertonu znakomicie wywiązywali się ze swoich obowiązków pozwalając gospodarzom tylko raz zagrozić bramce Howarda w pierwszej połowie. W porównaniu z meczem w pucharach David Moyes dokonał dwóch zmian, zawieszonego Tony'ego Hibberta zastąpił Phil Jagielka, a w ataku miejsce Jamesa McFaddena zajął Yakubu. The Toffees zaczęli to spotkanie bardzo dobrze, już w 5 minucie bo składnej akcji Bainesa i Pienaara na lewym skrzydle ten pierwszy wystawił Artecie piłkę na 7 metr, jednak strzał Hiszpana nie sprawił kłopotu Bywaterowi. Niedługo później kolejną ładną akcję, tym razem po prawej stronie boiska przeprowadził Everton, a piłkę w polu karnym otrzymał Lee Casrley. Były zawodnik Derby miękko dośrodkował, jednak obrońcy gospodarzy na tyle utrudnili Cahillowi zadanie, że ten głową nieznacznie przestrzelił. Później inicjatywę przejęli gospodarze, jednak ich całkiem niezłe akcje nie przyniosły żadnego efektu. Główna w tym zasługa Joleona Lescotta, który wygrywał każdy pojedynek z rywalami. Derby w pierwszej połowie oddało tylko jeden strzał w kierunku bramki Evertonu. Z 25 metrów po ziemi strzelał Pearson, jednak piłkę zmierzającą nawet obok słupka bez problemu wyłapał Howard. W 25 minucie akcję The Toffees wyrzutem piłki ręką zainicjował Tim Howard. Do linii środkowej piłkę podprowadził Phil Jagielka, a następnie posłał prostopadła piłkę do Yakubu. Do Nigeryjczyka ruszyło dwóch obrońców, których jednak Yakubu zupełnie zmylił przepuszczając piłkę, do której dopadł Mikel Arteta. Hiszpan uderzył z 16 metrów i mimo próby interwencji Bywatera piłka wpadła do siatki dając powód do radości dużo głośniejszej od 30 tysięcy miejscowych grupki kibiców Evertonu. Do końca pierwszej połowy odnotować można jeszcze indywidualną akcję Pienaara zakończoną bardzo niecelnym strzałem. The Toffees po pierwszej części zasłużenie prowadzili, gdyż Derby nie było nawet w stanie zagrozić bramce strzeżonej przez Howarda. Druga połowa rozpoczęła się od wejścia na plac gry Alana Stubbsa, który zmienił Leihtona Bainesa. Młodszy z Anglików doznał urazu pod koniec pierwszym 45 minut i nie pojawił się już na boisku. Dla naszego weterana pojawienie się w drugiej połowie oznaczało zaliczenie 450-tego meczu ligowego na Wyspach, oraz 600-nego spotkaniach w klubowych barwach. Zaraz na początku drugiej części gry The Toffees mogli podwyższyć prowadzenie, gdyż po rucie rożnym wykonywanym przez Artetą minimalnie strzałem głową chybił Joseph Yobo, zastępujący Phila Neville'a w funkcji kapitana. Kolejna groźna akcja miła miejsce w 62 minucie. Po akcji lewą stroną boiska piłkę w pole karne zagrał Pienaar. Minęła ona obrońców gospodarzy i została przejęta przez zupełnie niekrytego Yakubu. Nigeryjczyk nie miał problemów z opanowaniem futbolówki i spokojnie uderzył piłkę między nogami interweniującego Bywatera. To praktycznie przesądziło mecz i zupełnie uciszyło fanów Derby. Do końca meczu nie wydarzyło się już nic godnego uwagi. Z rzutu wolnego próbował Arteta, ale jego uderzenie w dość bezpiecznej odległości minęło bramkę. Praktycznie nic nie zrobili też gospodarze by strzelić choć jedną bramkę. Uderzenie z dystansu podjął się po raz kolejny Pearson, ale piłka ledwo doleciała do leżącego już na murawie Howarda. W końcówce pojawili się Anicebe i McFadden, którzy zmienili Yakubu i Cahilla, ale również oni nie stworzyli sobie sytuacji do strzelenia bramki. Na uwagę zasługują tylko akcje Joleona Lescotta, który po wejściu Stubbsa zajął miejsce na lewej stronie obrony i przeprowadził kilka groźnych kontr, ale żadna nie zakończyła się celnym strzałem. Tak więc niewielkim nakładem sił po pucharowym spotkaniu i kolejnym czekającym w środę, The Toffees wywieźli z Pride Park 3 punkty. Teraz czeka ich rywalizacja w pucharze ligi z Luton, następnie mecz u siebie w Birmingham i wyjazd do Norymbergi na mecz Pucharu UEFA. Derby: Bywater 6, Mears 5, Moore 6, McEveley 6, Davis 5, Lewis 5 (56' Earnshaw 6), Pearson 5, Barnes 7, Oakley 6, Fagan 5 (61' Howard 6), Miller 6 (79' Jones 6) Everton: Howard 6, Baines 6(46' Stubbs 6), Yobo 7, Lescott 7, Jagielka 6, Arteta 7, Pienaar 7, Osman 7, Carsley 7, Cahill 7 (85' McFadden 6), Yakubu 8 (80' Anichebe 6) Derby - Drużyna - Everton 0 - Bramki - 2 1 - Strzały celne - 3 2 - Strzały niecelne - 4 5 - Zablokowane strzały - 1 0 - Rzuty rożne - 2 10 - Faule - 11 3 - Spalone - 2 1 - Żółte kartki - 1 0 - Czerwone kartki - 0 56% - Posiadanie piłki - 44% Strzelcy: 25' Arteta, 62' Yakubu Żółte kartki: Moore - Jagielka Widzów: 33,048 Sędzia: Steve Bennett |