Everton - Newcastle 3:0

30 grudnia, Goodison Park


W przeddzień sylwestra o 16:00 Everton podejmował Newcastle, które w tym sezonie jak na razie znacznie zawodzi swoich kibiców. Również tym razem raczej fani Srok opuszczali stadion w dużym niezadowoleniu.

Kibice The Toffees powinny być raczej zadowoleni z dotychczasowych rezultatów meczów z Newcastle na Goodison Park - bilans tych spotkań przemawiał właśnie za gospodarzami.

Kibice obu drużyn również na pewno mają w pamięci mecz pomiędzy oboma zespołami na St. James Park kiedy to po ciekawym i emocjonującym meczy padł remis, który nie zadowalał ani jednej z drużyn.

Sytuacja kadrowa Evertonu powoli się stabilizuje. David Moyes nie mógł skorzystać z Tima Cahilla, Tony Hibberta oraz Alessandro Pistone. Pod znakiem zapytania stał jeszcze występ Alana Stubbsa, zaś po odpokutowaniu kary za komplet żółtych kartek do składu powrócił Phil Neville.

W szeregach Newcastle do końca ważyły się losy występu Shaya Givena oraz Nolberto Solano. Jak się okazało irlandzki bramkarz zdążył w porę się wykurować na to spotkanie. Za to kontuzjowani wciąż pozostawali Damien Duff, Celestiono Babayaro, Titus Bramble, Stephen Carrm Steven Harper, Craig Moore, Micharl Owen, którzy z powrotem do zdrowia będą musieli jeszcze trochę poczekać.

Mecz zaczął się od ataków Evertonu, które zresztą szybko zostały zamienione na bramkę. W 9 minucie w sporym zamieszaniu najsprytniejszy okazał się młodziutki Victor Anichebe, który lekkim strzałem pokonał totalnie zaskoczonego bramkarza gości.

Newcastle pod koniec meczu miało wspaniałą okazję do wyrównania. W 45 minucie meczu Leon Osman we własnym polu karnym sfaulował jednego z piłkarzy Srok i sędziemu nie pozostało nic innego jak podyktowanie rywalom jedenastki. Piłkę na wapnie ustawił sobie dobrze spisujący się w ostatnich tygodniach Obefemi Martins, lecz tym razem fatalnie przestrzelił. A więc do przerwy 1-0 dla Evertonu.

Druga połowa nie różniła się specjalnie od pierwszej. The Toffees dalej dominowali, a ich dominacja znów przełożyła się na bramki. W 58 minucie po rzucie rożnym wykonanym przez Mikela Artetę, Anichebe zdobywa kolejną bramkę. Dobre dośrodkowanie posłane przez Hiszpana trafiło wprost na głowę Nigeryjczyka, lecz trafił zaledwie w poprzeczkę. Jednak piłka szczęśliwie odbiła się pod nogi Anichebe, a ten spokojnie wpakował ją do siatki.

W tym momencie było już wiadome, która z drużyn będzie świętować zwycięstwo. Lecz Everton wciąż nie odpuszczał i był bliski zdobycia kolejnej bramki, aż w pewnym momencie dopiął swego. Po raz kolejny przy bramce miał udział Arteta, który sprytnie wyłożył piłkę do Phila Neville'a a ten ładnym strzałem z poza pola karnego pokonał rozpaczliwie interweniującego Givena.


Sędzia: Dermot Gallagher.

Noty od Skysports:

Everton: Tim Howard-7, Joseph Yobo-7, Joleon Lescott-7, Nuno Valente-7, Philip Neville-9, Leon Osman-6, Lee Carsley-7, Andy van der Meyde-6, Mikel Arteta-7, Andrew Johnson-8, Victor Anichebe-8, James Beattie-6, James McFadden-6, Simon Davies-6.

Newcastle: Shay Given-6, Peter Ramage-6, Paul Huntington-5, Nolberto Solano-5, Steven Taylor-6, James Milner-7, Nicky Butt-6, Scott Parker-6, Belozoglu Emre-5, Kieron Dyer-6, Obafemi Martins-5, Antoine Sibierski-6, Matthew Pattison-6.

Statyskytki:
Everton - Dużyna - Newcastle United
3 - Bramki - 0
8 - Strzały celne - 3
7 - Strzały niecelne - 5
1 - Zablokowane strzały - 0
7 - Rzuty rożne - 12
9 - Faule - 11
4 - Spalone - 1
1 - Żółte kartki - 3
0 - Czerwone kartki -0
56% - Posiadanie piłki - 44%





«wstecz