Man. Utd. - Everton 3:0

29 listopada, Old Traford


Manchester United pokonał Everton 3:0 i utrzymał się na pozycji lidera Premiership. Bramki zdobyli Ronaldo Evra oraz O'Shea.

Spotkanie rozpoczęliśmy nieźle i w pierwszej połowie naprawdę mogliśmy się podobać pomimo abscencji trzech czołowych zawodników.

W 7 minucie Leon Osman próbował strzałem z dystansu zaskoczyć Edvina Van der Sara jednak reprezentant Holandii był na posterunku. Potem dobrą szansę miał jeszcze James McFadden jednak jego strzał przeszedł obok prawego słupka.

United także mieli swoje szanse - Kieran Richardson świetnie wykonał rzut wolny z prawej strony pola karnego i piłka minimalnie przeleciała nad poprzeczką. Wayne Rooney także próbował zaskoczyć Richarda Wrighta jednak jego główka także była minimalnie niecelna.

Beattie który tego dnia zagrał bardzo słabo strzelał główką po dośrodkowaniu Nuno Valente jednak Holender nie miał większych trudności ze złapaniem. Do 39 minuty mecz był wyrównany można nawet powiedzieć że mieliśmy przewage ale nie potrafiliśmy tego wykorzystać. Wtedy to United otwrzyli wynik spotkania po golu Ronaldo.

Po świetnej wymianie podań z Carrickiem strzelał ten pierwszy jednak piłka odbiła się od Valente i spadła wprost pod nogi Ronaldo który nie namyślając się długo oddał ładny strzał sprzed pola karnego. Wright który rzucił się w strone odbitego strzału Carricka nie miał najmniejszych szans na skuteczną interwencje.

Chwilę potem Roo mógł podwyższyć na 2:0 jednak Wright dobrze obronił ten strzał. Do końca pierwszej połowy United spokojnie kontrolowali to co sie działo na boisku.

Począteku drugiej połowy do ciekawych nie można było zaliczyć, gra była bardzo nudna i w ogóle nie przypominała tego co się działo w pierwszej połowie. Phil Neville skosił Rooneya jednak sędzia nie odgwizdał faulu bo wychowanek Manchesteru pierwsze trafił w piłkę. W 61 minucie Evra został ukarany żółtym kartonikiem po faulu na Artecie.

Były Evertonian Roo próbował wkurzyć kibiców Evertonu ostentacyjnie całując herb Manchesteru na koszulce (osobiście tego nie widziałem). Właśnie po jego akcji Patrice Evra w 64 minucie strzelił gola na 2:0. Był to koniec naszych nadzei bo po tym golu nie pokazaliśmy zupełnie nic. Przy tej bramce zawinił Yobo który nie pokrył Evry a ten przedarł się jego stroną i ośmieszył Dickiego Wrighta zakładając mu siate.

W 85 minucie Yobo oddał strzał głową po rzucie rożnym a piłka minimalnie przeleciała nad poprzeczką. Co nam sie nie udało - udało sie natomiast Czerwonym Diabłom, O'Shea dobił nas w samej końcówce ustalając wynik spotkania 3:0.

Co zaskakuje Moyes dokonał tylko 1 zmiany przez całe spotkanie - dobrze spisującego się Osmana zmienił na 18 letniego Vaughana który w Premiership strzelił do tej pory tylko 1 bramkę (w swoim debiucie w 2004 roku przeciw Crystal Palace). Świadczy to o tym że nasza kadra jest bardzo wąska.

W niedziele czeka nas spotkanie z West Hamem które także pokaże Canal Plus więc miejmy nadzieje że na Goodison sie przełamiemy i w końcu wygramy.

Statystyki:

Manchester - Drużyna - Everton
3 - Gole - 0
4 - Strzały celne - 2
11 - Strzały niecelne - 3
16 - Faule - 19
3 - Rożne - 2
1 - Żółte kartki - 1
0 - Czerwone kartki - 0


Oceny wg Skysports
Manchester: Van der Sar 7, O'Shea6, Neville 6, Ferdinand 7, Silvestre 6, Evra 9, Richardson 5, Ronaldo 7, Carrick 7, Fletcher 6, Rooney 8,

Brown 6, Heinze 6

Everton: Wright 7, Yobo 6, Stubbs 6, Lescott 7, Valente 6, Neville 7, Arteta 6, Carsley 7, Osman 8, Beattie 7, McFadden 6,

Vaughan 6

«wstecz