|
Everton - Blackburn Rovers 1:0 10 lutego, Goodison Park
Mozna powiedzieć ze rewanz za Puchar Anglii był udany, poniewaz Everton w 27 kolejce Premiership pokonał gosci z Blackburn 1:0. Jedynego gola strzelił w swoje 26 urodziny Andy Johnson.
Wynik moze sugerować ze ledwo co nam sie udało wygrać jednak jest to mylace poniewaz w pierwszej połowie powinnismy zdobyć co najmniej jedna bramke wiecej. Ale nie ma co rozpaczać - najwazniejsze ze 3 punkty zostały na Goodison Park, co nas przybliza do Pucharu UEFA, jednak do tego jeszcze 14 meczy. Do 10 minuty kiedy to AJ trafił do siatki gra nie była porwajaca. Juz dawno tak wczesnie nie zdobylismy bramki a widocznie tego nam trzeba bo po tym golu ruszylismy dalej do ataku a nasza gra wygladała bardzo dobrze. Gorzej było ze skutecznoscia. Bramka padła po wrzucie z autu Phila Nevilla. Obroncy Rovers wybili piłke jednak walecznosć Carsleya spowodowała ze powróciła ona w pole karne gdzie znakomicie zachował sie Arteta który delikatnie podbił piłke a AJ ustawiony na granicy spalonego wolejem skierował ja do bramki Friedela. Chwile potem kolejny cios dla Rovers, David Dunn w zaledwie pierwszym meczu po kontuzji musiał juz w 14 minucie opuscić plac gry. Mark Hughes wprowadził za niego napastnika Jasona Robertsa jednak nie poprawiło to gry gosci, przez co ta połowa nalezała dla The Toffees. Gralismy szybko, strzelalismy na bramke i to głównie my utrzymywalismy sie przy piłce. Andy Van der Meyde miał szanse na zdobycie swojej pierwszej bramki po dosrodkowaniu Johnsona jednak nie potrafił on wykonczyć tej akcji prawidłowo, a chwile potem to Anglik mógł podwyzszyć swój dorobek bramkowy jednak i jemu sie to nie udało. Manuel Fernandes takze mógł zdobyć bramke i to takze po podaniu AJ'a jednak jego strzał obronił Friedel a dobitka niestety była niecelna. Blackburn miało praktycznie tylko dwie dobre sytuacje, w jednej Emerton przestrzelił, a w drugiej kapitalna interwencja popisał sie Howard który obronił strzał Khiazanshvili. Na poczatku drugiej połowy AJ nie wykorzystał prawie stuprocentowej sytuacji w polu bramkowym po zagraniu Artety z lewej strony i gdyby nie udało nam sie wygrać tego meczu Andy miałby czego załować. Potem to goscie mieli okazje jednak Samba strzelił ponad poprzeczka, potem gra przerodzila sie w niecikawa walke w srodkowej strefie boiska. Mark Hughes wprowadził na boisko wychowanka Evertonu Francisa Jeffersa, który został niemiło przywitanu przez kibiców na Goodison. Potem gra sprowadziła sie do obrony wyniku co nam sie udało i to my moglismy sie cieszyć z 3 waznych punktów. Bramki: Johnson 10' zółte kartki: Cahill 74' Fernandes 77' - Todd 83' Noty od skysports: Everton: Howard 6, Neville 7, Yobo 6, Stubbs 6, Lescott 7, Arteta 7, Fernandes 7, Carsley 6, Van der Meyde 6, Cahill 6, Johnson 8 Blackburn:Friedel 6, Berner 6, Khizanishvili 6, Samba 7, Nelsen 7, Emerton 7, Dunn 6, Tugay 6, Bentley 8, McCarthy 6, Gallagher 6, Todd 6, Jeffers 6, Roberts 6 Statystyki: EVERTON - druzyna - BLACKBURN 1 Gole 0 6 Celne strzały 4 7 Niecelne strzały 4 2 Zablokowane strzały 0 3 Rzuty rozne 10 15 Faule 14 2 Spalone 1 2 zółte kartki 1 0 Czerwone kartki 0 60% Posiadanie piłki 40% «wstecz |