Everton - Watford: zapowiedź
To nie będzie łatwy mecz. Dzisiejszego wieczoru podrażniony brakiem zwycięstw Everton na Goodison Park podejmie przyjezdnych z Watford. Początek spotkania o godzinie 21:00.

Mecz o coś więcej niż 3 punkty - można się tego spodziewać. Pojedynek ten będzie miał wymiar zarówno sportowy, jak i personalny dla wielu osób związanych z oboma klubami. Po jednej ze stron Marco Silva i Richarlison, po drugiej zaś Gerard Deulofeu, Tom Cleverley i cała rzesza przyjezdnych kibiców, którzy - jeśli wierzyć doniesieniom mediów - mają być "uzbrojeni" w rekwizyty w postaci plastikowych węży, które ich zdaniem mają symbolizować Marco Silvę i jego sposób odejścia z drużyny "Szerszeni". Do tego dochodzi jeszcze spór między klubami i pozew Watfordu wobec Evertonu o nielegalne działanie wobec ich ówczesnego pracownika. To nie będzie łatwy mecz, zwłaszcza, że ostatnio "The Toffees" jakby złapali ponowną zadyszkę...

Jeśli chodzi o sytuację kadrową to Marco Silva nie ma wielu zmartwień, a na lekki uraz narzekają jedynie Jonjoe Kenny i Morgan Schneiderlin.

Nieco mniejszy komfort pracy ma Javi Gracia, który nie może skorzystać z pauzujące za kartki Etienne'a Capoue, a niepewni występu są także Tom Cleverley, Daryl Janmaat i Will Hughes. [więcej]
Więcej Komentarze: 0
| Dodano 10 Dec 2018 11:59 przez player87

Powered by CuteNews
Silva: Vlasić nadal ma przyszłość w Evertonie
Po ostatnich kilku bardzo udanych występach w koszulce CSKA Moskwa o Nikoli Vlasiciu zrobiło się dość głośno w mediach w kontekście jego dalszych losów. Swoje dwa słowa na temat Chorwata postanowił wtrącić menedżer Evertonu - Marco Silva.

Pierwszy sezon na Goodison Park był trudny dla chorwackiego pomocnika Evertonu. W kampanii 2017/18 Vlasić zaliczył zaledwie 11 startów dla "The Toffees" we wszystkich rozgrywkach. Można by rzec, że młody Chorwat był jednym z wielu graczy, którzy ucierpieli z powodu źle wyważonej polityki transferowej klubu, który w ciągu jednego okna transferowego kupiło wówczas czterech (!) graczy na pozycję #10. Tak, bo właśnie na tej pozycji Nikola grać lubi najbardziej.

Dodatkowo w aklimatyzacji nie pomógł mu fakt, że w jednym sezonie, a zarazem jego pierwszym na wyspach, Everton miał aż trzech menedżerów, a sam zawodnik "rzucany" był po przeróżnych pozycjach po boisku.

Szczera rozmowa z Marco Silvą przed startem obecnego sezonu spowodowała, że nie mając gwarancji pewnego miejsca w składzie i minut na boisku Vlasić został wypożyczony do rosyjskiego potentata, aby nabrać ogrania i odbudować pewność siebie.

W rezultacie można śmiało powiedzieć, że na rosyjskiej ziemi talent Chorwata rozkwita. Nikola zdobył trzy gole w swoich ostatnich czterech meczach, w tym zwycięską bramkę przeciwko Realowi Madryt w Lidze Mistrzów. Jego wyczyny w ostatnich tygodniach przyniosły mu również nagrodę gracza miesiąca września w CSKA Moskwa. Doprowadziło to do oczywistych pytań dotyczących jego przyszłości, kiedy po okresie wypożyczenia wróci latem do Finch Farm.

"To jest możliwe (powrót do klubu - przyp. red.). Kiedy rozmawialiśmy, potrzebował czasu, potrzebował gry. Oczywiście może wrócić do klubu. Gra bardzo dobrze. Będziemy go monitorować i podejmiemy decyzję. Gra bardzo dobrze i to dobra wiadomość, bo to nasz zawodnik." - skomentował całą sytuację Marco Silva.
Komentarze: 2
| Dodano 06 Oct 2018 11:38 przez player87
by player87 @ 06 Oct 2018 16:51
W zasadzie to powinien być zawodnik do rotacji z Sigurdssonem na pozycji #10, kiedy wikingowi nie idzie, albo nie może grać. Bo ma i umiejętności, i charakter. Oby nie odszedł na stałe.
by countyroad @ 06 Oct 2018 14:34
milutko
Autor:
E-mail: (opcjonalnie)
Emoty: smile wink wassat tongue laughing sad angry crying efc1 efc2 efc3 efc4 

Dodawanie komentarzy tylko dla zarejestrowanych użytkowników:
rejestracja

| nie pamiętaj


«Wróć do newsów

Redakcja www.EvertonPoland.com nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych przez użytkowników komentarzy, które są własnością ich autorów.