Co dalej z Bainesem i Jagielką?
Profesjonalni, utalentowani i od ponad dekady wierni barwom "The Toffees". Śmiało można ich nazwać legendami Evertonu. Obaj byli swego czasu jednymi z najlepszych na swoich pozycjach w Premier League. Obaj zaczęli swoją przygodę z Evertonem latem tego samego roku. Czy razem również wkrótce opuszczą niebieską część Merseyside?

Leighton Baines i Phil Jagielka, bo to o nich mowa, dla większości współczesnych kibiców Premier League to niemal synonimy "The Toffees". Pierwszy z nich zanotował w barwach Evertonu już 408 spotkań, drugi zaś 379. To ogromne liczby. Czas jednak jest nieubłagany, a każdy z nich jest już bardziej u schyłki kariery, aniżeli u jej początku. I choć 36-letni Jagielka i (niemalże) 34-letni Baines w bieżącym sezonie nie stanowią już pierwszych wyborów Marco Silvy do wyjściowej 11-stki, to każdy z nich może drużynie jeszcze sporo zaoferować. Pytaniem pozostaje czy zarząd klubu i jego obecny opiekun są podobnego zdania i prolongują obu graczom wygasające wraz z końcem czerwca 2019 umowy?

"Przede wszystkim jesteśmy z nich zadowoleni - co jest ważne. To nasi dwaj kapitanowie, Jags i Leighton, a jest też Seamus Coleman. Obaj rozpoczęli sezon grając w naszym pierwszym składzie. W tej chwili ciężko pracują, aby osiągnąć to, czego chcą, a czym jest gra w naszej pierwszej 11-stce, (obaj - przyp. red.) stanowią również dobry przykład w szatni i jest to bardzo ważne dla nas jako klubu." - mówi Silva. [więcej]
Więcej Komentarze: 0
| Dodano 17 Oct 2018 21:45 przez player87

Powered by CuteNews
Silva: Vlasić nadal ma przyszłość w Evertonie
Po ostatnich kilku bardzo udanych występach w koszulce CSKA Moskwa o Nikoli Vlasiciu zrobiło się dość głośno w mediach w kontekście jego dalszych losów. Swoje dwa słowa na temat Chorwata postanowił wtrącić menedżer Evertonu - Marco Silva.

Pierwszy sezon na Goodison Park był trudny dla chorwackiego pomocnika Evertonu. W kampanii 2017/18 Vlasić zaliczył zaledwie 11 startów dla "The Toffees" we wszystkich rozgrywkach. Można by rzec, że młody Chorwat był jednym z wielu graczy, którzy ucierpieli z powodu źle wyważonej polityki transferowej klubu, który w ciągu jednego okna transferowego kupiło wówczas czterech (!) graczy na pozycję #10. Tak, bo właśnie na tej pozycji Nikola grać lubi najbardziej.

Dodatkowo w aklimatyzacji nie pomógł mu fakt, że w jednym sezonie, a zarazem jego pierwszym na wyspach, Everton miał aż trzech menedżerów, a sam zawodnik "rzucany" był po przeróżnych pozycjach po boisku.

Szczera rozmowa z Marco Silvą przed startem obecnego sezonu spowodowała, że nie mając gwarancji pewnego miejsca w składzie i minut na boisku Vlasić został wypożyczony do rosyjskiego potentata, aby nabrać ogrania i odbudować pewność siebie.

W rezultacie można śmiało powiedzieć, że na rosyjskiej ziemi talent Chorwata rozkwita. Nikola zdobył trzy gole w swoich ostatnich czterech meczach, w tym zwycięską bramkę przeciwko Realowi Madryt w Lidze Mistrzów. Jego wyczyny w ostatnich tygodniach przyniosły mu również nagrodę gracza miesiąca września w CSKA Moskwa. Doprowadziło to do oczywistych pytań dotyczących jego przyszłości, kiedy po okresie wypożyczenia wróci latem do Finch Farm.

"To jest możliwe (powrót do klubu - przyp. red.). Kiedy rozmawialiśmy, potrzebował czasu, potrzebował gry. Oczywiście może wrócić do klubu. Gra bardzo dobrze. Będziemy go monitorować i podejmiemy decyzję. Gra bardzo dobrze i to dobra wiadomość, bo to nasz zawodnik." - skomentował całą sytuację Marco Silva.
Komentarze: 2
| Dodano 06 Oct 2018 11:38 przez player87
by player87 @ 06 Oct 2018 16:51
W zasadzie to powinien być zawodnik do rotacji z Sigurdssonem na pozycji #10, kiedy wikingowi nie idzie, albo nie może grać. Bo ma i umiejętności, i charakter. Oby nie odszedł na stałe.
by countyroad @ 06 Oct 2018 14:34
milutko
Autor:
E-mail: (opcjonalnie)
Emoty: smile wink wassat tongue laughing sad angry crying efc1 efc2 efc3 efc4 

Dodawanie komentarzy tylko dla zarejestrowanych użytkowników:
rejestracja

| nie pamiętaj


«Wróć do newsów

Redakcja www.EvertonPoland.com nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych przez użytkowników komentarzy, które są własnością ich autorów.