Znów bez wyjazdowego zwycięstwa: Crystal Palace - Everton 2:2
Ostatni raz Everton wygrał na wyjeździe w styczniu, w meczu z Crystal Palace. Tym razem The Toffees nie pokonali zamykających ligową tabelę Orłów i zremisowali 2-2.

Gospodarze wyszli na prowadzenie jeszcze przed upływem 1 minuty. Strzał Loftus-Cheeka obronił jeszcze Pickford, lecz zbił futbolówkę wprost do McArthura, który spokojnie umieścił ją w siatce.

Everton wyrównał 5 minut później. W polu karnym dość teatralnie upadł Niasse, ale sędzia dał się nabrać i podyktował rzut karny. Na gola pewni zamienił go Leighton Baines.

Crystal Palace miało optyczną przewagę i w 35 minucie po znakomitej centrze wzdłuż linii pola bramkowego do pustej siatki piłkę wpakował Zaha.

The Toffees zdołali wyrównać tuż przed przerwą. Speroni zbyt krótko wybił piłkę, a fatalnie zachował się jeden ze stoperów tracąc ją na rzecz Gueye. Następnie prostopadłe posłał Sigurdsson, a w sytuacji sam na sam gole zdobył Niasse.

Po zmianie stron okazję do gole na wagę zwycięstwa miał Calvert-Lewin, ale z 5 metrów uderzył bardzo lekko i dął szansę na interwencję Speroniemu. Po drugiej stronie w sytuacji niemal sam na sam znalazł się Benteke, ale uderzył obok słupka.
Komentarze: 21
| Dodano 20 Nov 2017 13:37 przez cahill

Powered by CuteNews
Leicester - Everton 2:0
Bezbarwny Everton został wypunktowany przez wcale nie lepszy Leicester. The Toffees przegrali na wyjeździe 0-2.

David Unsworth odstawił od składu wszystkie letnie zakupy Koemana (poza Pickfordem i Rooneyem). Z powodu infekcji rany na stopie grać nie mógł Michael Keane, a na ławce usiadł Gylfi Sigurdsson. Klaassen, Sandro, Martina nie zostali nawet uwzględnieni w meczowym składzie, podobnie jak Nikola Vlasić. Nieobecność Chorwata może zaskakiwać, gdyż był on jedyną bodaj z jaśniejszych postaci na początku sezonu.

Kolejnego urazu nabawił się też James McCarthy, który znów z powodu uda nie zagra około 2 tygodni.

W pierwszej połowie poza groźnymi strzałami Mirallasa Everton praktycznie nie istniał. Klasyczna kontra wykończona przez Vardy'ego i samobójcze trafienie Jonjoe Kenny'ego załatwiły sprawę i do przerwy było już 0-2.

W drugiej części Leicester skutecznie się bronił, a The Toffees nie potrafili poważniej zagrozić bramce Schmeichela. W przerwie Unsworth zmienił ustawienie ściągając obu skrzydłowych (Mirallasa i Lennona), którzy w sumie jako jedyny robili grę w pierwszych 45 minutach.

Roszady te nic nie dały. Być może za wcześnie by mówić już o widmie spadku, ale jeszcze kilka tygodni takich 'popisów' i powstanie realna obawa o utrzymanie pierwszoligowego bytu.
Komentarze: 7
| Dodano 30 Oct 2017 09:14 przez cahill
by countyroad @ 31 Oct 2017 23:12
nie jestem przekonany czy dyche sobie poradzi poza Burnley
by player87 @ 31 Oct 2017 09:35
Takie wieści z rana:

1/ Vlasić: "I spoke with new coach (the Rhino) because it was mr. Koeman who bring me to club, we wanted to see which toes we stood on now with the new coaching. The move has been positive but my agent will sit with me before January and see where we stand."

2/ "BREAKING: @Everton likely to make approach for the @BurnleyOfficial manager in next 24 hours – Sky sources."
by exempt @ 31 Oct 2017 01:13
Jakby ktoś nie odnotował, to Dowell strzelił zwycięskiego hat-tricka przeciwko Hull City.
by J @ 30 Oct 2017 17:27
Ale akurat Lennon zagrał chyba najlepiej w pierwszej połowie, bo wywalczył karnego (EWIDENTNEGO !) i działo się coś po jego stronie i to pokazuje jak wielka nędza panuje u nas.

Ogólnie nabiadoliliśmy już dość i teraz sprawa jest zero-jedynkowa - albo Unsworth wygra u siebie z Watfordem i zagramy coś, co da nadzieje na lepsze jutro albo przychodzi ktoś inny. Może być nawet Big Sam bo w naszej sytuacji się nie wybiera - musimy się utrzymać i jakkolwiek to nie brzmi, to to będzie nasz cel na ten sezon. Nikt tu jeszcze tego nie przerabiał
by Piotrek @ 30 Oct 2017 12:04
Potrzeba kogoś kto będzie umiał wskrzesić i wyciągnąć wszystko co najlepsze z Gylfiego Sandro Klaasena itd. Pytanie kto ? bo chciałbym Tuchela ale nie wiem czy nawet on będzie wstanie udźwignąć ten burdel. Ja lekko się załamałem tym że Unsworth takie decyzje podejmuje co jak co Lennon to typowy jeździeć bez głowy nigdy nie kręcił nie wiadomo jakich liczb wiec dziwi mnie to że próbuje kimś takim ratować nam dupę
by Mariusz01 @ 30 Oct 2017 10:40
Unsworth chyba postanowił zagrać "va banque". Postawił na własną koncepcję: granie "starszyzną drużyny" i swoimi ludźmi z U-23. Manewr taktyczny w przerwie to też swego rodzaju "postawienie wszystkiego na jedną kartę". Odstawienie Vlasicia to chyba największy błąd.
Narzekaliśmy na irracjonalne decyzje Koemana, ale decyzje Unswrtha wydają się jeszcze mniej zrozumiałe. Jedyną zmianą jest częstsze "gryzienie trawy" przez zawodników. Ale to trochu mało, nawet jak na walkę o utrzymanie.
by Charlie @ 30 Oct 2017 10:33
Mnie tylko ciekawi czy w ostatnich dwóch spotkaniach przeciwnicy faktycznie byli "do ogrania" czy po prostu po strzeleniu bramki siadali na dupie, bo gdy my mamy piłkę, to jest większa szansa, że zaraz stracimy bramkę po jakimś absurdalnym błędzie lub stracie i szybkiej kontrze, niż żebyśmy sami coś władowali. Taki Arsenal cisnął cały mecz i se władował piątkę, a to i tak przecież był najniższy wymiar kary. Ja już dawno przestałem być wkurwiony na wyniki, aktualnie jest to narastający strach i smutek. sad
Autor:
E-mail: (opcjonalnie)
Emoty: smile wink wassat tongue laughing sad angry crying efc1 efc2 efc3 efc4 

Dodawanie komentarzy tylko dla zarejestrowanych użytkowników:
rejestracja

| nie pamiętaj


«Wróć do newsów

Redakcja www.EvertonPoland.com nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych przez użytkowników komentarzy, które są własnością ich autorów.